Nowa Zelandia Cape reinga, podziemie, mataora, moko, ocean, morze Nowej Zelandii

 

Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Artykuły | Nowa Zelandia Turystyka | Maoryski Hades i spotkanie morza z oceanem


Maoryski Hades i spotkanie morza z oceanem

Dodane: 2010-09-01 | Aktualizacja: 2010-11-15


Czasem mnie zadziwia, a wręcz intryguje, zbieżność legend maoryskich z mitami starożytnej Europy. Cape Reinga, najbardziej na północ wysunięty kraniec wyspy północnej, miejsce spotkania dwóch wód, to miejsce iście magiczne. Bo to wejście do maoryskiego Hadesu... A trafić na sam przylądek nie jest trudno – wystarczy podążać na północ SH1 – to jedyna droga, która tam dociera.

Podziel się ze znajomymi!

Tekst zajął I miejsce w kat "najwiecej lubiacych to!" (10 osób) w V etapie I Konkursu Redakcyjnego. Gratuluję - Administrator NNZ"

"Tekst zwyciężył w V etapie I Konkursu Redakcyjnego w kategorii "Wybór Jurorów" Gratuluję - Administrator NNZ"



Zaczyna się jak zwykle: dawno, dawno temu – choć może wcale nie aż tak dawno, skoro rzecz miała miejsce już na Te-Ika-ā-Maui – przystojny wódz jednego z plemień, Mataora, zakochał się w dziewczęciu o wdzięcznym imieniu Niwareka. A że i ona zapałała do niego uczuciem, szybko postanowili wieść wspólnie życie. I wszystko było by „długo i szczęśliwie”, gdyby nie porywczość młokosa. Któregoś dnia, w gniewnym szale uderzył swą żonę. Nieszczęśliwa Niwareka nie mogła znieść takiego zachowania i – mimo bolącego serca – zbiegła tam, skąd przybyła, czyli do swego ludu z podziemia.

Mataora pożałował swojego zachowania i jął szukać ukochanej. Dotarł do Cape Reinga, prześlizgnął się niepostrzeżenie obok strażnika wejścia do podziemia i niczym Orfeusz w poszukiwaniu Eurydyki bez wahania pogrążył się w podziemnej ciemności. Bo przecież miłość zwycięża wszelki lęk.

Wódz odnalazł Niwarekę wśród rodziny (oczywiście po długich perypetiach), a jej ojciec, Ue-tonga, nauczył Mataorę sztuki tatuażu zwanego moko. Polega ona na nacinaniu dłutkiem z kości linii twarzy i wypełnianiu ran barwnikiem. Sztuka ta przetrwała zresztą do dziś.

Mataora odzyskał Niwarekę i bogatszy o nową wiedzę powrócił wraz z małżonką do swoich ludzi. Tym razem już naprawdę żyli długo i szczęśliwie. Jedynie strażnik wejścia do podziemia, rozgniewany, że ktoś śmiał go przechytrzyć, postanowił zamknąć przejście na zawsze i po dziś dzień nikt z żywych do tego innego świata nie ma wstępu.

Cape Reinga, jak już wspomniałam, poza maoryskim wejściem do zaświatów dla tych dusz, które na to zasłużyły, jest także miejscem spotkania Pacyfiku z Morzem Tasmana. Przyznam się szczerze, że zanim tego nie zobaczyłam na własne oczy, nie rozumiałam, jak można odróżnić wodę od wody. Teraz już wiem: z Cape Reinga widać wyraźną granicę – wody te mają różne odcienie błękitu i zamiast zlewać się, tworzą widoczną gołym okiem linię rozdzielającą morze od oceanu.

Jeśli już wybierać się na przylądek, szczególnie od królestwa kauri i Tane Mahuta, to koniecznie przez Ninety Mile Beach (trzeba tylko upewnić się co do godzin przypływów, bo można się utopić i to dosłownie – w piasku pogrzebany jest już niejeden samochód). Dobrym miejscem do przenocowania jest Kaitaia. Stamtąd trzeba jechać na północ SH1 – drogą, która biegnie od Bluff, czyli południa południa, aż po północ północy, czyli sam Cape Reinga. I tu drobna uwaga: mimo nieustannie prowadzonych prac, cała droga nie jest wyasfaltowana. Wynika to przede wszystkim z niechęci miejscowej ludności maoryskiej - w końcu przylądek jest jednym z najbardziej znaczących dla nich miejsc. Ale jeśli i to Was nie odstraszy, radzę skręcać w każdą boczną dróżkę i drożynkę, bo widoki są niesamowite. A do tego można pojeździć na „sankach” po piasku okolicznych okazałych wydm.

Kiedy będziecie na Cape Reinga, zatrzymajcie się i wsłuchajcie w wiatr. Podobno można w nim usłyszeć szepty dusz tych, którzy właśnie udają się na drugą stronę.

P.S. I jeszcze jedno: zabierzcie ze sobą prowiant, przede wszystkim wodę, i pełny bak benzyny, bo stacji i punktów usługowych jest jak na lekarstwo.

Zdjęcia z Cape Reinga Nowa Zelandia







Podziel się ze znajomymi!

Komentarze Sortowane od najnowszego do najstarszego

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby:
otrzymać powiadomienie o odpowiedzi na komentarz Twój i innych. Nie wypadniesz z konwersacji.
komentarz pojawił się natychmiast na stronie
komentarz nie musiał oczekiwać na moderację
nie musieć przepisywać kodu z obrazka

Komentarze niezgodne z regulaminem oraz uznane za reklamowe usuwamy bez powiadomienia.

na górę


Zapisz się i Ty i zgarnij super niezpodziankę!






Dodaj Link do NaszaNowaZelandia.pl Holidaycheck

* Serwis nie ponosi odpowiedzialności za publikowane przez użytkowników treści. Treści są własnościa Autorów. Zgłoś nadużycie Administratorowi.

Partnerzy

Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Ambsada Nowej Zelandii Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Travel Channel Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Polska.gov.pl by Ministerstwo Spraw Zagranicznch Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Anzora Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Klub Podróżników Śródziemie Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Peron4.pl Partner NaszaNowaZelandia.pl  - ImprezyPodroznicze.pl Partner NaszaNowaZelandia.pl  - PasjaSwiata.pl