Pahiatua muzeum druga wojna światowa dzieci Polska browar tui

 

Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Relacje | Pahiatua


Pahiatua

Dotyczy wyjazdu z 2010 roku

Dodane: 2010-05-06 | Aktualizacja: 2010-05-06


Wyślij na inne serwisy Pusc na facebook Puśc na Twitter Puśc na Blip'a Wykop to! Wyślij znajomym Skomentuj to

Senna, niewielka mieścina, obudzona na chwilę w trakcie wielkich wojen XX wieku. A jednak warto się tam zatrzymać choćby tylko na godzinę.

Punkt obowiązkowy dla każdego Polaka w trakcie zwiedzania Nowej Zelandii. Tym bardziej, że sama miejscowość leży w miarę na trasie do/z Wellington, przy SH2. Pahiatua leży na Wyspie Północnej, jakieś 30 km od Palmerston North. Nie byłaby zapewne znana nikomu, gdyby nie fakt, że to właśnie w tej mieścinie, na terenie dawnego toru wyścigów konnych, w roku 1944 znalazło schronienie ponad 730 polskich dzieci. Miały być w Nowej Zelandii tylko do zakończenia II Wojny Światowej, ale głównie z powodów politycznych (obawiano się o ich bezpieczeństwo) otrzymały zaproszenie do pozostania w Aotearoa na stałe. I większość z nich została. Żyją do dziś w różnych miastach obydwu wysp. I nadal są Polakami. 

W samym mieście Pahiatua nie ma właściwie nic ciekawego. Ot, standardowo: pomnik upamiętniający ofiary dwóch wojen światowych z tego regionu, kafejki, kilka sklepów. Jest i muzeum. Co prawda częściej zamknięte niż otwarte, w swoich zbiorach ma jednak dość pokaźnąi ciekawą liczbę pamiątek z czasu kampusu dla polskich dzieci. Warto więc zajrzeć do punktu informacyjnego w centrum miasta i ładnie się uśmiechnąć, wspomnieć, że jest się z Polski – jest duża szansa, że muzeum zostanie specjalnie dla Was otwarte. 

Z samego obozu, który znajduje się na południowym krańcu miasteczka (choć administracyjnie właściwie już poza nim), nie zostało nic. Przy drodze stoi pomnik ufundowany przez tzw. Dzieci z Pahiatua i kapliczka zbudowana jeszcze za czasów funkcjonowania kampusu. 

A jeśli już zdecydujecie się pojechać do Pahiatua i do tego lubicie piwo, koniecznie zajedźcie do browaru TUI w Mangatainoka. Jak tam trafić? Wystarczy zacząć podążać na północ od Pahiatua SH2. Za $15 zostaniecie oprowadzeni po browarze, dostaniecie kupony na 3 kufle piwa prawie prosto z silosa, a jeden (szklany) będziecie mogli “ukraść”. Browar otwarty przez cały tydzień, warto wcześniej zadzwonić i zgłosić chęć udziału w takiej wycieczce. Www.tui.co.nz

 

Zdjęcia pomnika: http://picasaweb.google.com/timbnz/20091009Pahiatua#

Wyślij na inne serwisy Pusc na facebook Puśc na Twitter Puśc na Blip'a Wykop to! Wyślij znajomym Skomentuj to

Komentarze Sortowane od najnowszego do najstarszego

  1. Rafał Administrator napisał:
    2010-05-08 o 23:21

    Szkoda że nie wiedziałem wcześniej bo przejechaliśmy obok i nawet o tym nie wiedziałem. O dzieciach dowiedziałem się już w Wellington w muzeum.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem oraz uznane za reklamowe usuwamy bez powiadomienia.

na górę


Zapisz się i Ty i zgarnij super niezpodziankę!





Holidaycheck

* Serwis nie ponosi odpowiedzialności za publikowane przez użytkowników treści. Treści są własnościa Autorów. Zgłoś nadużycie Administratorowi.

Partnerzy

Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Ambsada Nowej Zelandii Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Travel Channel Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Polska.gov.pl by Ministerstwo Spraw Zagranicznch Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Anzora Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Klub Podróżników Śródziemie Partner NaszaNowaZelandia.pl  - Peron4.pl Partner NaszaNowaZelandia.pl  - ImprezyPodroznicze.pl Partner NaszaNowaZelandia.pl  - PasjaSwiata.pl